Tuesday, 15 November 2016

Krótkie 36

   Paskudne wczoraj, paskudna noc i paskudny ranek. To chyba będzie jeden z "tych" tygodni. Cały dzień czułem się off. Wieczorem poszperałem za grupami wsparcia dla rozwodników. Jest kilka spotkań w weekend, zastanowię się. Później na jednej stronie, którą omylnie wziąłem za stronę terapeutyczną, a okazała się spędem zdradzonych partnerów, zostałem zlinczowany przez jakieś dwieście osób z całego świata. Zająłem wiekopomne miejsce obok Teda Bundy'ego, Adolfa Hitlera i chłopaka z sąsiedztwa, który zamęczył szczeniaka. Niezapomniane wrażenie.

2 comments:

  1. uśmiechnęłam się na te 'omyłkę', tak leciutko, sytuacyjnie.. ciepłych myśli furkę zostawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehe, później też się śmiałem;)

      Delete