Friday, 6 February 2026

Wreszcie trochę roweru

Dzień był nawet fajny. Byłem poskładać wystawę w Kalaczakrze. Wisiała dwa miesiące. Jest to bardzo dla mnie miłe, że, zaznaczyłem tak swoją obecność w moim mieście i ulubionej knajpce. Później zawiozłem obrazy, ziny i kolaże do Otwartych Pracowni. W weekend rozkładam się z innymi artystami. Mam nadzieję, że przyjdzie dużo ludzi.

Woziłem wszystko przyczepką rowerową, więc miałem okazję pojeździć na rowerze. Przez to zimno stał z dwa miesiące, a to jedna z moich ulubionych rzeczy, jazda rowerem. Poczułem się lekko i wolno. Naoliwiłem łańcuch, bo zaczął rdzewieć od stania na zewnątrz. 

No ale przez tę intensywność pod wieczór dopadły mnie jakieś lęki. Może też dlatego, że gdzieś tam mignęła mi zapowiedź audycji od Z. i jej grupy, a unikam, jestem tymi ludźmi straumatyzowany, każde najmniejsze narażenie się na kontakt budzi we mnie nieprzyjemne emocje. Chyba będę się starał zmienić dzień nadawania, żeby tego unikać. 

Od wczoraj przygotowuję się do jutrzejszej audycji. Jest trochę stresu, bo temat ważny i żywy. Tak wygląda zapowiedź:

"Jutro szczególny odcinek - odwiedza mnie gościni, Ula Andruszko - psychoterapeutka, psycholożka, zajawkowa radiowczyni, prowadząca audycję Rypać Martwiaki w Radio Pawarota, a kiedyś Mruczenie o poranku w Radio Zamek Nadaje i Dźwięki Świata w RWK.

Będziemy rozmawiać o ważnych tematach: cancelingu, call out culture, budowaniu zdrowych społeczności, idei miłości w kontekście ruchów społecznościowych, solidarności vs braterstwo/siostrzaństwo, o wykluczaniu i przyjmowaniu.

Temat niełatwy, mamy nadzieję, że uda nam się podejść do niego w dobry, harmonizujący sposób i że razem z wami dojdziemy do mądrych wniosków. A nawet jeśli nie dojdziemy, to ważne, żeby próbować, no nie?:)

Szkoda, że mamy tylko godzinę!"

***

Wpadaj posłuchać, Adam:) 

Radio Zamek Nadaje 

O 21 jadę po A. do pracy. Odwiozę ją do domu i odbiorę pranie. Podzieliła się dzisiaj swoimi rozkminami. Że już prawie 3 lata nie była w związku. I że nikt jej tego związku nawet nie zaproponował, a jej rówieśnicy są w fajnych relacjach, więc się martwi. Rozumiem ją bardzo. Też mi się czasami zdaje, że coś ze mną nie tak. Podobno to typowe dla ludzi po traumach z dzieciństwa. Sam nie rozumiem: jest bardzo mądra, oczytana, dowcipna i naprawdę ładna. No ale fakt, jest inna niż jej rówieśnicy. 

Na zdjęciu wszystkie ziny mojego wydawnictwa. Ładne, nie?:) 



2 comments: