Monday, 13 May 2013

Parę deszczowych fotek


     Złociste magazyny ognia, boskie baterie. Stały, przez lata zbierały kosmiczną energię, teraz czekają na powrót do Słońca.
























     Łysica szarzy się w bezsłońcu, czeka na miotły, kuszące czarownice, na sabat, ponad niebytem codzienności.
























     Spod głazów wychynęło dwóch zwiadowców. Niedługo spod ziemi wyciągną skarby - stukilowe, słoniaste dynie. Zapłaciłem za nie odciskiem na dłoni i dwoma kroplami potu.

























     Spotkałem kosmitę. Nie mogliśmy się porozumieć, zbyt wiele dzieliło nas świetlnych lat, ale wydaje mi się, że wyczytałem z jego oczu kilka tajemnic z krańców galaktyki. Choć może to było tylko wishfull thinking.

























     W tym pałacu zaklętym w szopę mieszka wasz podmiot liryczny - książę zaklęty w solonego śledzia.

1 comment:

  1. Ruchliwy kosmita :)))
    A nad Łysicą, chyba padało.

    ReplyDelete