Niedzielna balladka miłosna. Jest nawet namiętna przemowa po hiszpańsku;) Dobrej nocy.
Stuletnia
Pod księżycem nad rzeką idziemy,
mamy sto lat i trzymam cię za rękę,
myślę, że to sen.
Z gwiazd utkałaś nam ciepłe papucie,
ja wyszyłem na nich nuty,
nikt nie nuci ich jak ty.
Szum wody nam drogę wskazuje,
stuletnie oczy już słabe,
księżyc z czułością spogląda,
do twarzy ci w zmarszczkach, mon amour.
Choć nogę za nogą wleczemy,
już wkrótce polecisz do nieba,
mój plecak z milionem wspomnień,
jak balon uniesie nas do gwiazd.
Jak refleksyjnie. I nadziejowo:)
ReplyDeleteNadziejowo nie. To raczej taka fantazja rozbitka na środku oceanu, żeby umieranie z pragnienia było łatwiejsze.
Delete