Wednesday, 19 January 2022

Lista... Bo dawno nie było



1. Obejrzałem trzeci sezon After Life. Cudne. Potrzebowałem tego ciepła, liryczności i człowieczeństwa.
2. Palec już w ogóle nie boli. Za tydzień będę wyciągał drut, ale później jeszcze z 2 tygodnie będę miał szynę. Po prostu z powodu mojego wyjazdu zagranicznego ortopeda się zlitował i wyciągnie mi drut trochę wcześniej. 
3. Z kasą trochę bida. Czekam na klienta. Zadzwonił do mnie w piątek, jest zainteresowany kilkoma oryginałami, więc wpadłaby lepsza gotówka. Póki co wygrzebałem z szafek, co udało mi się znaleźć. Makaron razowy, który kupiłem rok temu, kiedy chciałem się zdrowo odżywiać, słoiczek sosu cukiniowego, który kiedyś zrobiła szwagierka. A na deser mały słoiczek konfitury truskawkowej, która dostałem kiedyś od Panny D. Tak wyczyszczonej lodówki jeszcze nie miałem:) Został jeszcze ketchup, musztarda, pół słoiczka pomidorów suszonych w oleju, ćwierć marchewki (już tak pomarszczona, że chyba się nie nada do niczego) oraz powidła śliwkowe. 
4. Dzień bez wina. Po części z powodów oczywistych (patrz punkt trzeci). Ale też i chciałem sobie zrobić przerwę. Łaknienia nie mam jakiegoś wielkiego, ale włącza mi się lekki niepokój, lęki. After Life pomogło.
5. Sprzątałem w komputerze i znalazłem kilka zdjęć z M. Obserwowałem swoje uczucia. Nie jest źle. Wspomnienie coraz bardziej blaknie. Emocje to już bardziej echo.
6. Cieszę się na wyjazd do Szwajcarii. Oj, potrzebuję zmiany otoczenia i przygody. Tutaj na wiosce czuję się w pełni odizolowany społecznie. Obcy w obcym kraju. 
7. Dzisiejszy sen wpłynął na mnie pozytywnie. Widzę, że nieraz w snach dzieją się ważne rzeczy, które rozluźniają pewne węzły. Myślę że to ukryte Ja autentycznie samo się leczy w snach.
8. Za kilka dni pierwsza sesja terapii. Szkoda, że będę musiał mieć później przerwę, ale po powrocie od razu zarezerwuję kolejną wizytę. 
9. Aha, znalazłem inwestora na wydanie płyty! Będzie to wydawnictwo dwupłytowe, więc na bogato;) W marcu album już powinien być gotowy. 
10. W piątek zrobiłem koncert online. Wszyszlo super. Grałem, recytowałem swoje poezje, gadałem 2 godziny. Miałem ponad 50 widzów i jeszcze uzbierałem na mechanika. Mam tremę przed występami, ale kiedy już zacznę, to czuję się wspaniale. 

2 comments:

  1. Cieszę się, że koncert okazał się sukcesem. I płyta się wyda. Fajnie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki!:) No coś tam się dzieje w życiu, pcham ten wózek, jak umiem:)

      Delete