Wednesday, 26 October 2016

Czo ta Polska

 

Czasami, kiedy myślę o Polsce, to dochodzi do mnie, że mi wstyd z to wszystko. I nie chce mi się tam nawet jechać. Ale wtedy puszczam sobie Koniec Świata i sobie przypominam, że przecież Polska to nie te "wyklęte" mordy, ale właśnie Koniec Świata, Grabaż, Kazik, Ferdydurke, Dąbrowszczacy, Lem, Starsi Panowie Dwaj, Cybulski, Mumio, Krawców Wierch i Tytus , Romek i A'Tomek.
   Wsiadłem na rower i poszybowałem w świetle latarni, samochodów i szyb do Battersea Park. Napiłem się, zapaliłem, ze słuchawkami w uszach, nie wypuszczanymi ani na chwilę, jak koło ratunkowe. "Bo wszystko, czego chcę, całe życie być przy tobie. Nie, nie zgaśnie nigdy ogien". Zrobiłem kółko omijając rozgniewaną kobietę z psem, jej krzyki nie przebiły się przez parasol, pojechałem dalej, wzdłuż Wisły, obserwując łodzie rzeczne i samochody po drugiej stronie.




























Moja ulica:)

No comments:

Post a Comment