Thursday, 14 June 2018
Rewitalizacja
Deszczowy dzień na Krawcowym Wierchu. Na piecu bulgoczą słoiki z bigosem. Na słowackim Radio FM (moje ulubione) sennie kołysze undergroundowy ambient. Prawa ręka zmęczona od szorowania przypalonego, pięćdziesięciolitrowego gara. Oszroniona szklanka z piwem. Tykane zegara. A oprócz tego to cisza. Miło.
Program rewitalizacji Marcysia
1. Praca nad poczuciem własnej wartości. Rozwijanie dumy z siebie i swoich osiągnięć i cech. Rysuję, piszę, tworzę piosenki, jestem oczytany, znam kilka języków obcych, mam "integrity" i silnie zakorzenione wartości moralne. Come on. To uczucie bycia niewystarczającym jest głupie. Programowanie z dzieciństwa.
2. Rozwój zawodowy: wejść głębiej w copywriting. Szukać zleceń, czytać literaturę fachową. Z czasem to zaowocuje lepszą kasą i satysfakcją zawodową.
3. Ograniczyć używki. Praca nad punktem pierwszym pomoże. Bo dlaczego ktoś pije? Bo źle mu ze sobą.
4. Starać się patrzyć w przyszłość, zamiast wisieć na przeszłości. M. i to co z nią przeżyłem, to przeszłość. Zarówno te dobre, jak i gorsze rzeczy. Przeminęło.
5. Zadbać o swoją kreatywność. Nie przestawać pisać, rysować, robić muzykę. Nawet jeśli tylko przez mały moment dnia.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)


Hej ho! That's the spirit! A przy okazji, dzięki za inspirację :)
ReplyDeleteDzięki :)
DeleteŚwietny plan! Trzymam kciuki za jego wytrwałe realizowanie:)
ReplyDeleteDzięki. Będę się starał :)
Delete