1. Wieczór dosyć ciężki. Zresztą każdy dzień jest ciężki teraz. Czasami wydaje mi się, że nie dam rady dalej, ale jakoś z dnia na dzień udaje się. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem tak intensywnej samotności.
2. Ostatnie dwa dni spędziłem w Grow Heathrow. Farmowa, niezależna społeczność, grupa młodych ludzi uprawiających zaskłotowaną ziemię. Dowiedziałem się o nich z powodu przewidzianej na dziś rano eksmisji. Pojechałem pomóc powstrzymać komornika. Było dużo ludzi, muzyka, dobre jedzenie, spałem w namiocie. Komornik został odparty.
3. Trasa do Grow Heathrow rowerem to ponad 20 mil. Większość wzdłuż kanału (Grand Union Canal). Pierwszy raz od przyjazdu do Londynu, czułem się bliżej natury. W ostatniej minucie dopadł mnie deszcz i trochę zmokłem.
4. Całą drogę tam i dzisiaj z powrotem słuchałem Nohavicy - czeskiego autora piosenek. Świetny klimat. Zainspirował mnie do pracy nad moją muzyką.
5. Na kolację mrożona pizza i sok pomarańczowy na kaca.
6. Za dwa tygodnie kończy mi się wynajem mieszkania, muszę się skupić na znalezieniu czegoś.
Największe wyzwanie to było zapakować się na ten rower z plecakiem, ukulele i prowiantem. Udało mi się zbudować chwiejną konstrukcyję. Wytrzymała, choć miotało mną trochę, parę razy o mały włos nie wjechałem do kanału.
Na śniadanie bułka z sojowym burgerem, Dr Pepper. Wygrałem też na loterii. 4 funty.
Na bramie w Hyde Parku grupa protestantów, zablokowane przejście, dużo policji. Nie wiem, o co protestowali, ale sympatia oczywiście po stronie rewolucjonistów. Musieli wyczuć moje wsparcie, bo pomachali.
Grand Union Canal
Dosłownie na ostatniej ulicy, w ostatnich pięciu minutach podróży (po ponad dwóch godzinach słońca) dostałem w kość od deszczu.
Miejsce relaksu, obok kuchni.
Chatka ulepiona z gliny
Zgłosiłem się do robienia banerów. Powiedzieli mi, żebym był kreatywny. Stwierdziłem, że zaapeluję do człowieczeństwa komorników i policji:)
Nasza muzyczna barykada. Okazała się nie do przejścia:)
Muzyczna barykada w akcji.
I moje pięć groszy.
I jeszcze dwa krótkie filmiki:












Mam dwa marzenia ///jedno to wlasnie farma , fajna sprawa , dobrze ,ze tam pojechales dla nich ..fajnie ,ze tam byles i coś dla nich zrobileś
ReplyDeletePomyślnego jutrzejszego Kryszny pojawienia , fajnie ,ze przyszedl tutaj z zaprosil nas do Siebie ...jutro caly dzien w pracy do rana do wieczora , a pozniej na rower i do znajomego bhakty /tak ok 20, będę tam na 21 więc będzie tradycyjnie o polnocy ...3maj się
Hej Balaji! Szczęsliwego Janmastami, niech ci Kryszna sprzyja:) Ja nie wiem, co będę robił jutro. Na Soho nie chce mi się iść, za duża pasyjka. \\może zostanę w domu, posłucham wykładu Swamiego. Trzymaj się też
ReplyDelete