Friday, 3 October 2014

Przegląd tygodnia

 



















 Wreszcie weekend. Ciągnął się ten tydzień niemiłosiernie. Nerwów też trochę za dużo. Głównie chodzi o szukanie mieszkania, męczące. No i brak internetu. Trochę za dużo zioła paliłem w tym tygodniu. Wczoraj wieczorem zdałem sobie sprawę, że dobrze zrobić sobie przerwę. Za dużo wtedy myślę, martwię się, przeżywam stare i nowe traumy. Przy tym całym zamieszaniu życiowym, powinienem raczej budować sobie jakieś małe schronienie, przysłowiową „budkę”, a nie jeszcze podkręcać hałas.
   Na fejsie czatowaliśmy z Tanią, opowiadała o Indiach. Bardzo za nią tęsknię.
   Wczoraj z paroma ludźmi wyskoczyliśmy po pracy do pubu. Olga, Fernanda, James i Lukas (młody chłopak, który, jak się okazało, gra na trąbce w Zion Train!), no i ja. Posiedzieliśmy z dwie godziny, pośmialiśmy się, poobgadywali tych, co nie lubimy:) Fajna paczka.
   Dziś po pracy wyskoczyłem do kawiarni podłączyć się do wifi i pooglądać ogłoszenia. Pogadaliśmy chwilę z Petią. Trochę się stresuję, bo dziś wychodzi z koleżanką na jakąś imprezę. Odezwał się wewnętrzny maczo, zazdrość i kontrola, ale przydusiłem i starałem się jak najszczerzej życzyć jej dobrej zabawy.
   Później oglądałem pokój niedaleko (Lewisham). Nawet spoko, dosyć tanio (530 na miesiąc, wszystko wliczone), mieszka tam tylko para Polaków. Jutro oglądam jeszcze jeden na Nunhead. Muszę się przyłożyć, jeszcze tylko tydzień mi został.
   Teraz wczesny wieczór. Choć to piątek, nic nie planuję. Nie chce mi się. Obejrzę parę odcinków Star Treka, może coś poczytam do poduszki, posłucham muzyki.
   Obrazek z przedwczoraj. To właśnie to palenie i rozmyślanie o wszystkim. Za dużo:)



No comments:

Post a Comment