Friday, 13 March 2026

Dzisiaj potrzebuję ciepła

Wczoraj minął miesiąc od wyprowadzki z Zamentu i zerwania kontaktu ze środowiskiem. Sam początek to była ulga, ale ostatni tydzień wracają traumy. Znów gorzej śpię.

Lista porządkowa

1. Dzisiaj zasnąłem o 4 rano dopiero.

2. Skończył mi się właśnie gaz w kuchence, nie mam kasy, żeby uzupełnić, więc na razie będzie bez porannych kaw i gorących posiłków.

3. Mam zamówienie na obraz. Wczoraj pierwszy dzień po przerwie malowałem. Najpierw było trudno, ale później zrobił się flow. Będzie to kolejna praca z serii marionetkowej.

4. Maluję u Beti i Marcina, udostępnili mi pokój gościnny. Są mili, uczyni, ale troszkę mi nieswojo tak u kogoś na chacie. No ale cieszę się, że w ogóle mam miejsce do tworzenia.

5. Jutro kończy mi się karnet na siłownię, a na razie nie mam kasy na następny. Będę brał prysznic w pracowni, dopóki nie wpłynie przelew za obraz.

6. Poczucie bycia wyrzutkiem i rozbitkiem bardzo mocne dzisiaj. Od prawie roku jadę na rezerwie, życie wydaje się prowizorką.

7. Dobrze, że słońce i ciepło wreszcie.

8. Napisałem list otwarty, opisujący kryzys ostatniego roku. Nie wrzucam go na razie w przestrzenie publiczne. Jest bardziej dla mnie, dla uporządkowania tego syfu. No i jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania, to po prostu mu go wyślę.

9. Mocno myśli rezygnacyjne napierdalają. Potrzebuję dzisiaj ciepła i wsparcia, a raczej się nie zapowiada z nikąd. Może znajdę to w malowaniu. 

10. Myślę, żeby po przelewie za obraz podjechać na wioskę zmienić opony i posiedzieć kilka dni. Przydałoby się za tę kasę kupić wydruki na płótnie, miałbym towar na kiermasze, ale opony i tak muszę ogarnąć, lubię takie rzeczy mieć z głowy. Zostawię też na wsi zimowe rzeczy, zwolni mi się trochę miejsca w vanie. 


 

No comments:

Post a Comment