Sunday, 15 March 2026

Przeziębienie i pierwsze myśli o Berlinie

Rozłożyło mnie choróbsko. Wczoraj pojechałem Włóczęgą nad Odrę na ognisko wegańskie koło Zoo. Ale już czułem, że spada mi energia. Podszedłem do ludzi dosłownie na 10 minut, ale szybko się zwinąłem do siebie. Oglądałem Fargo, pierwszy sezon, gorączka i kaszel coraz bardziej napieprzały. Zasnąłem ale nad ranem obudziły mnie majaki, gorączka, lęki. Wreszcie koło 5 rano wziąłem Xanax, żeby jednak cokolwiek pospać.

Rano zrobiłem sobie kawę i pojechałem pod Orbitę. Wziąłem prysznic na siłowni. Karol zaprosił mnie na Postój na herbatę, 12 minut rowerem, więc mam blisko. Lubię chłopaka. Młody, szczery i trochę zapalczywy pancur o dobrym sercu. Posiedziałem z dwie godziny, pogadaliśmy, ale choróbsko nie puszczało, dostałem dreszczy i wróciłem trzęsąć się do Włóczęgi.

Chodzi mi po głowie Berlin.

Trochę się zafiksowałem do tej pory na dwóch możliwych drogach: albo zostanie we Wro albo moja smętna wiocha. Obie opcje są kiepskie. Wiocha to trochę jak pogrzebanie się żywcem, a Wrocław to spalone miejsce. 

Ale przecież jest jeszcze cały świat. A Berlin kojarzy mi się z artystycznym wajbem. Sprawdziłem temat vanlajfu, jest tam dużo miejsc. Wziąłbym rower, obrazy i po prostu zaczął poznawać to miejsce. I'm still alive, Nawet pomimo tej nieszczęsnej pięćdziesiątki xd. Zresztą nikt mi nie daje więcej niż 40, więc jest dobrze:)

Na razie daję tej myśli dojrzewać w sercu. 
 

2 comments:

  1. Jeśli znasz niemiecki, Berlin może być niezłym pomysłem. Albo Amsterdam. W angielskim jesteś biegły, tam prawie wszyscy mówią po angielsku.
    Ja trzeci tydzień jestem chory. Wyjechałem w góry na urlop w końcu lutego z grypą typu A (potwierdzona w teście combo), paskudne cholerstwo. Dwa tygodnie grypy i teraz powikłania pogrypowe w postaci wciąż mocnego suchego kaszlu, który wywołuje zapalenie krtani (jedno drugie napędza). Końca nie widać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj! Przykro mi, że tak cię rozłożyło. Grypa to paskudztwo. Ja 3 razy miałem covida, mam nadzieję, że juz mi da spokój. Kuruj się.
      Co do niemieckiego, nie znam ani w ząb:) Moje dwa obce języki to angielski i hiszpański.

      Delete