Tuesday, 24 March 2026

Podmiotowość

Po drugim dniu pracy, dziś 11 godzin. Obolałe mięśnie drżą, palce przepalone cementem szczypią, ale w środku całkiem fajnie:)

Tak w ogóle okazało się, że robimy podwórko w dawnym domu Rudolfa Hessa. Jestem zaparkowany pod jego oknem, tak że mocny rys historyczny.

Chłopaków lubię. To ludzie z Postoju - kolektywu scancelowanego od lat przez anarchistów. Kiedy sam stałem się wyrzutkiem, to jakoś kontakt nam się zrobił. Najbardziej polubiłem się z Karolem. On też został wyrzucony z Federacji kiedyś. 

No i tyle. Nie napiszę za dużo, bo ledwo żyję. Praca fizyczna to dla mnie wyzwanie xd

Kurde, ale robi różnicę, kiedy jest się traktowany podmiotowo. Po ostatnim roku to skarb. 


 

No comments:

Post a Comment