Wednesday, 25 March 2026

Robota, flirt, lekkość bytu

Kolejny dzień pracy. Potrzebowałem tego. Nie chodzi nawet o samą pracę, choć całodniowy wycisk fizyczny oraz realne pieniądze robią robotę.

To co mnie doładowuje to fakt, że pracuję z ludźmi, z którymi bardzo mi klika rzeczywistość. Gadamy, śmiejemy się, dzisiaj nawet mieliśmy kłótnię polityczną xd Ale w nastroju szacunku i sympatii. Pomaga brak hierarchii. Nie mamy szefa, działamy jako kooperatywa, zarabiamy to samo. 

Jezu, jakie wielkie krawężniki dzisiaj układaliśmy, nie wiem, czy kiedykolwiek podnosiłem takie ciężary.

Wieczorem Karol wpadł na pomysł, żebyśmy pojechali zjeść coś na mieście. Dołączył do nas Kacper. Znaleźliśmy knajpkę wietnamską w Oświęcimiu.

Tak się rozegrała mała historyjka:) Spytałem dziewcząt przy barze, czy mają piwo. Odpowiedziały, że nie, ale jeśli chcemy, możemy sobie przynieść ze sklepu. I że same by się napiły. Jedna z nich spodobała mi się. Skoczyłem do sklepu, kupiłem wszystkim po piwie (dziewczynom też). Później widziałem, że ta jedna zerka na mnie co chwilę. W końcu przedstawiliśmy się sobie i wymieniliśmy instagramami. Nazywa się Weronika. 

Na pewno zaimponowałem chłopakom. A jeśli chodzi o mnie, to równocześnie odczuwałem zadowolenie z pewności siebie, ale też w środku myślałem "o fuck, stary, czy ty jesteś gotowy na takie bezczelne zachowania?", heh.

Jestem gotowy:) (chyba)


 

No comments:

Post a Comment