Sunday, 21 June 2015

Lista donkiszotowska

















 1. Niedziela wieczór. Zmęczony, ale pozytywnie. W głośnikach plumkanie, Petia czyta ploteczki na czeskim pudelku, dom pusty.
   2. Byliśmy w Burgess Park. Wzięliśmy latawiec, bo nieźle wiało, ale chwycił nas leń, więc tylko leżeliśmy na górce i patrzyli na Londyn.
   3. Petra narzekała, że nic nie umie, a chciałaby robić coś artystycznego. Zrobiliśmy burzę muzgów i wpadliśmy na pomysł kolaży z suszonych kwiatów i liści, tym bardziej, że mam puste ściany.
   4. Poszwendaliśmy się więc po parku, zbierając dzikie kwiaty, listki, później podkradliśmy jeszcze parę rzeczy z ogródków. Zaszliśmy też do sklepu artystycznego i kupili kilka dużych kolorowych kartek.
   5. W domu zeszło nam trochę na wkładanie tego do książek. Już po fakcie stwierdziliśmy, że rośliny puszczą soki i zniszczymy Simonowi książki, więc następna godzina nam zeszła na rwaniu gazet i wkładaniu między strony.
   6. Fajny sen miałem przedwczoraj. Z grupą przyjaciół zgubiliśmy się w dżungli u stóp wielkiej góry. Polowały na nas dzikie zwierzęta, dinozaury, potwory, było groźnie, przerażająco. Wiedziałem, że musimy się dostać na szczyt góry. Gdy wreszcie się udało, okazało się, że to nie góra, ale drapacz chmur. Spojrzałem w dół, a tam ani śladu dżungli, tylko ulice, domy, samochody. Nagle zjawił się jakiś mężczyzna. Wskazał palcem w dół. "Popatrz jeszcze raz". Zerknąłem z niepokojem. Ulice i wszystko inne ciągle tam było, ale zobaczyłem pojedyncze drzewa i dzikie zwierzęta. Popatrzyłęm jeszcze raz. Dżungli było coraz więcej. "Ale dlaczego?" spytałem. "Przecież okazało się, że to iluzja, byliśmy już bezpieczni". Mężczyzna uśmiechnął się. "Żeby wyzwolić się od iluzji, musisz pokonać strach. Dopiero wtedy będziesz naprawdę bezpieczny. Jeśli tego nie zrobisz, zawsze będą ścigać cię potwory". Obudziłem się.
   7. Ostatniej nocy znów ciekawy sen. Swami dawał wykład. Bardzo głęboki, przemawiający do serca. W pewnym momencie powiedział: "Gdy myślisz, że nie ma dookoła ciebie dobra, że sam jesteś zły, zagubiony, nijaki, uświadom sobie, że na całym świecie jest jedna naprawdę dobra rzecz: ty. Bo jesteś czystą duszą, podobną do Boga, więc nic nie może cię skalać. Nie musisz się więc martwić, bo zawsze jesteś blisko czystego dobra."
   8. Tydzień był wyjątkowo ciężki. Znalazłem na końcu śpiewnika stare notatki Tani; projekt bloga o Bzdurce i Kłopotku, który mieliśmy wspólnie zrobić. Wstrząsnęło mną to strasznie. Miałem w lodówce pół butelki tequili, wypiłem, ale nie pomogło. Prawie nie spałem, a kolejne dni były wyjątkowo do dupy. Ale w weekend jakoś się pozbierałem.
   9. Czytam świetną książkę, najlepsze SF, na jakie trafiłem od wielu lat. "Światło" Johna Harrisona. Dużo podobieństw do "Pikniku na skraju drogi" Strugackich (prastara cywilizacja, która znikła, ale zostawiła po sobie dużo dziwnego śmiecia, które ludzie próbują ogarnąć, ale jak to ludziom, nie idzie to za dobrze), ale z większym zamachem i zakręceniem. Dobre.
   10. Zostało mi jeszcze sześć odcinków "Gry o tron". Może w tym tygodniu się zabiorę. Zacząłem też nowy sezon "Orange is a New Black".
   11. Dobranoc.

No comments:

Post a Comment