
Tarotowe Poetriki -
Sny, Rosja i reinkarnacja
Śniłem kiedyś,
że byłem carskim oficerem.
Młodym, silnym,
ze starego rodu.
Pamiętam lśniące buty,
patriotyzm,
szerokie ramiona
i złocistą moc,
wpływającą we mnie
nitkami karmy.
Później eliksir przestał płynąć,
zużyłem całą gotówkę,
ściany teatru
nie kusiły już
blaskiem.
Tak skończył się jeden sen,
a zaczął nowy.
Szkocka chłopka
z opałem na plecach
zawołała do siostry:
„Uważaj na śliskie kamienie,
ostatniej nocy znów lało”
i chwyciła się za bolący krzyż.
Świat się zestarzał,
przyblakły porzeczki,
poszarzały klejnoty,
sczerniała krew
na zardzewiałych,
nie lśniących już klingach.
Czas do łóżka.
Reksio śpi w budzie,
Szuwarek w jeziorze,
zdjęcie Bruce Lee’go
na ścianie,
mama gasi światło,
„Dobranoc synku”.
Dobranoc...
i tonę w Bałtyku,
a dobra wróżka
szepce mi do ucha,
mantry dla umarłych.


Pięknie zilustrowane tarotem sny.
ReplyDeletesny
ReplyDeleteto pociąga, to co przeraża
Widziałeś poprzednie wcielenia?
ReplyDeletePoprzednie wcielenia? Tu jest problem, bo jeśli powiem "tak" ludzie pomyślą, że mam nierówno pod sufitem, a jeśli "nie" to po co się wymądrzam:).
ReplyDeleteMyślę, że są różne sposoby pamiętania. Czasami może to być niewiele więcej niż przeczucie, nieuchwytne wrażenie, które daje się choć trochę uchwycić w snach. Osobiście jestem przekonany co do reinkarnacji - zarówno filozoficznie, jak i patrząc na świadectwa ludzi, którzy dużo pamiętają. Oprócz tego po prostu mam silne wenętrzne przekonanie, że to ma sens.
Ostatnie zdanie w powyższego bardzo mi się podoba.
ReplyDelete