Tuesday, 14 April 2009

Nieprzewidywalność Rzeczywistości.


Głupiec z "Victorian Romantic"

Nieprzewidywalność Rzeczywistości.
(O tym, jak coś w środku nie pozwala wierzyć w cuda.)

Jako kartę dnia wyciągnąłem Najwyższą Kapłankę. Miałem wrażenie, jakbym spotkał starego przyjaciela. Karta ta radzi, żeby się wyciszyć, wejść głębiej w siebie, otworzyć się na to, co szepcze intuicja, być gotowym na odkrycie nowych rzeczy o sobie i świecie.
Karta z wielkich arkanów wyciągnięta jako karta dnia świadczy, że w jakiś sposób, ten dzień jest ważny.
Siedząc w pociągu do Manchesteru, zawinąłem karty z powrotem w kawałek zielonego jedwabiu i zapatrzyłem się w mijane za oknem, deszczowe widoki, myśląc, że tego dnia spróbuję dostrzec znaczenie we wszystkim, jak Scully w „All Things”.

Tego samego dnia, wieczorem musiałem przyznać się do porażki – nic nie wypatrzyłem. Cały dzień czułem się niezdolny do oczekiwania niespodzianek. Coś wewnątrz przeszkadzało mi myśleć, że rzeczywistość jest nieprzewidywalna, i w każdej chwili los może się całkowicie odmienić. Nagle może podejść do ciebie osoba, która okaże się twoim najlepszym przyjacielem, na resztę życia, albo jakaś mała rzecz, choćby podarte ogłoszenie na słupie, da ci pomysł na to, co zrobić z czasem jaki ci jeszcze pozostał.

Co więc nie pozwalało mi czekać na cuda? Doświadczenie? A właśnie, że nie. Doświadczenie mówi mi przecież, że cuda się zdarzają, że codziennie (no, może nie codziennie, ale często) spotykają nas rzeczy, które całkowicie mogą zmienić nasze życie.
Weź na przykład to, jak zacząłem uczyć się na akordeonie i co z tego wynikło.
Najpierw, zupełnie przypadkowo obejrzałem „Amelię” i zakochałem się w akordeonowej muzyce Yanna Tiersena. Po jakichś dwóch tygodniach dostałem na prezent akordeon. Kilka miesięcy później, znając już kilka melodii, stwierdziłem, że możemy z Tulasi ruszyć w świat i będę utrzymywał nas z grania na ulicy. Pojechaliśmy więc do Groningen, w Holandii, gdzie spędziliśmy wspaniałe chwile, czerpiąc radość ze swobody i niezależności.

To jest właśnie tajemnica: trzeba umieć być tarotowym Głupcem. Pozostawać otwartym i rozumieć, że Wszechświat może dać nam wszystko, że może obrócić nasze życie kompletnie do góry nogami, i to nie tylko w zły sposób, jak obawia się większość ludzi, ale pozytywnie.

To nie jest łatwa sztuka. Jak mówi Swami: umysł, tak jak reszta materialnego ciała, jest tylko martwą materią i próbuję on ściągnąć naszego ducha na platformę materii, gdzie wszystko jest statyczne i martwe.
Jednakże duch jest innej kategorii i nie ma nic wspólnego z materią. Duch to pełnia, życie, wolność i zupełna nieprzewidywalność.


No comments:

Post a Comment