Wednesday, 8 April 2009

Dwa wiersze Gałczyńskiego.



Miła moja
Konstanty Ildefons Gałczyński

Prawda: na auto nie stać nas,
miła moja.
Lecz spójrz: tylko się durnie spieszą -
ileż dostojniej chodzić pieszo,
miła moja.



Na Londyn także brak funduszów,
miła moja.
Lecz po co Londyn ? Londyn - nora:
W "Paris-Soir" czytałem wczoraj,
że markiz Q. , to jest baronet,
psim makaronem otruł żonę...
Jasna cholera z takim Londynem,

miła moja !



Na kawior z Kremla, na jesiotra
również nie mamy, miła moja.
Lecz na cóż Kreml, gdy mam twoje biodra ?
biodra są złote, a noc modra.
A jeszcze mamy lampkę wina
i konto w niebie u serafina.
Więc gwiżdż na auto, Kreml i Londyn,
miła moja.



Wciąż uciekamy.

Konstanty Ildefons Gałczyński


Wciąż uciekamy. Z miasta do miasta.
Inteligenci.
Tęskniąca nacja. Ginąca klasa.
Mali, zmarznięci.

Milionem rodzin. Z gramofonami.
Z kraju do kraju.
- Powiedzcie, gdzie jest wasza ojczyzna?
Wciąż nas pytają.

A my nie wiemy; a my płaczemy,
jak woda morska.
Pod sztuczną palmą listy piszemy
na brudnych dworcach.

4 comments:

  1. Fantastyczna konstrukcja....fotek i wierszy...
    No i osoby na fotkach pasują do treści jak ulał :))))))))))))
    Pozdrawiam chłopca i dziewczynę :)))

    ReplyDelete
  2. Dzięki Rena. "Moja miła" by się wkurzyła, że tak sobie wrzucama jej zdjęcia, bez pytania:)

    ReplyDelete
  3. Super zestawienie! Slow mi brak... :>

    ReplyDelete
  4. Gratuluję blogu Mad, niniejszym odwzajemniając Twój wpis do mojego. :)

    ReplyDelete