TANIEC
Zbudźmy potwora!
Zbierzmy się przed jaskinią
i zanućmy sprośne piosenki.
Zawyjmy jak wilki
i zbudźmy potwora.
Ludzie śpią w swoich domach
a straceńcy nie śpią wcale-
całe ich życie to sen.
Zbudźmy potwora!
Ludzie zwijają się w kule
i pokrywają muszlami i naroślami,
a straceńcy tańczą nago,
odsłonięci,
gotowi na przyjęcie ciosów,
a ciosy od życia
są jak pchnięcia dłutem-
boski Rzeźbiarz
wybiera tylko żywą skałę
Zbudźmy potwora!
O zbudźmy go,
zanućmy sprośne piosenki.
Wiem, że którejś pochmurnej nocy,
spotkamy się na wzgórzu.
Czekam zawsze niedaleko księżyca
i wypatruję twojej miotły...
Sunday, 26 April 2009
Taniec
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Ten utwór w jakiś sposób wyróżnia się na tle innych. Niesie z sobą jakąś taką siłę.
ReplyDeleteBoski rzeźbiarz i motyw w tej strofie są bardzo!
Pointa mi się nie podoba trochę, ale całość bardzo ładnie gra.
Dzięki Jatej za komentarz. Nie myślałem, że ktoś tu grzebie jeszcze w moich archiwach:)
ReplyDeleteCo do puenty, to jest odniesienie do pewnych starych wierszy i przeżyć, tak że domyślam się, że jej subiektywność może nie pozwalać na jasną interpretację. No ale o to właśnie chodzi w poezji, nie:)